Zmieńcie sposób myślenia – spójrzcie w lustro. Najciemniej jest pod latarnią.
Zbiorowa odpowiedzialność za stan państwa i społeczeństwa
Rozważania nad rzeczywistym stanem państwa, jego kondycją moralną, społeczną i polityczną, nie mogą zaczynać się i kończyć na krytyce władzy. To zbyt wygodne uproszczenie. Władza nie spada z nieba – ona wyrasta z narodu, z jego wyborów, zaniedbań, kompromisów i milczenia. Demokracja, każda demokracja, rządzi się bowiem głosem większości, a większość ponosi odpowiedzialność za skutki własnych decyzji.
Jeżeli zatem dostrzegamy brutalizację życia publicznego, wzrost przestępczości, zabójstw, demoralizację elit czy degradację debaty publicznej, pierwszym odruchem nie powinno być krzyczenie „łapać złodzieja”, lecz spojrzenie w lustro. Społeczeństwo, które akceptuje kłamstwo, agresję, prymitywizm i cynizm w codziennym życiu, nie powinno dziwić się, że te same cechy widzi u swoich przedstawicieli. Władza jest bowiem odbiciem elektoratu – jego mentalności, hierarchii wartości i granic przyzwolenia.
Przyczyna i skutek
Nie istnieje polityka oderwana od kultury. System prawny, instytucje państwowe i sposób sprawowania władzy są skutkiem głębszych procesów kulturowych i wychowawczych. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” – to nie jest jedynie ludowe powiedzenie, lecz uniwersalna prawda społeczna. Jeżeli przez dekady wychowujemy kolejne pokolenia w relatywizmie moralnym, pogardzie dla autorytetów, kulcie sukcesu za wszelką cenę i przekonaniu, że „każdy kombinuje”, to zbieramy owoce w postaci państwa słabego, niesprawiedliwego i brutalnego.
Przyczyny zawsze poprzedzają skutki. Przemoc nie rodzi się nagle, podobnie jak korupcja, nadużycia czy rozpad więzi społecznych. Są one efektem długotrwałego procesu społecznego, w którym normalizuje się zło, banalizuje odpowiedzialność i przerzuca winę na „onych” – polityków, urzędników, elity – zapominając, że to „oni” są wyłaniani spośród „nas”.
Wybór pośredników i architektów systemu
Demokracja opiera się na wyborze pośredników – ludzi, którym powierzamy władzę decydowania w naszym imieniu. Jeżeli wybieramy osoby kierujące się interesem partykularnym, chciwością lub ideologią pogardy, nie możemy być zaskoczeni, że ustanawiają one zły system wartości. Polityk nie staje się moralny w chwili objęcia urzędu; przynosi ze sobą to, czym nasiąkł wcześniej – swoje środowisko, język, sposób myślenia.
Takich mamy gospodarzy, jakich wybieramy architektów. A dom, w którym żyjemy – państwo – jest konsekwencją ich projektu. Jeżeli tolerujemy bylejakość, kłamstwo i przemoc symboliczną w kampaniach wyborczych, otrzymujemy je później w formie realnej polityki. Społeczeństwo, które nagradza krzyk zamiast argumentu, nie powinno oczekiwać dialogu w parlamencie.
Kultura, tradycja i kreacja zła
Kultura i tradycja mogą być fundamentem dobra, ale mogą też stać się narzędziem jego wypaczenia. Zło rzadko przychodzi w postaci jawnej – częściej jest stopniowo kreowane, usprawiedliwiane, oswajane. Gdy przemoc staje się rozrywką, kłamstwo strategią, a pogarda językiem codziennym, społeczeństwo samo przygotowuje grunt pod realne tragedie.
Zabójstwa, agresja i chaos moralny nie są wyłącznie problemem prawa karnego – są problemem wychowania, języka, kultury masowej i społecznego przyzwolenia. Prawo może karać, ale nie zastąpi sumienia. A sumienie jest kształtowane zbiorowo.
Odpowiedzialność zamiast ucieczki
Zbiorowa odpowiedzialność nie oznacza zbiorowej winy w sensie prawnym, lecz moralną odpowiedzialność za klimat społeczny, jaki współtworzymy. Obywatelstwo nie kończy się na wrzuceniu kartki do urny. To także odpowiedzialność za to, kogo promujemy, komu klaszczemy, kogo usprawiedliwiamy i na co przymykamy oczy.
Jeżeli chcemy lepszego państwa, musimy zacząć od lepszego społeczeństwa. Od zmiany języka, postaw, wzorców i granic przyzwolenia. Bo władza – dobra lub zła – zawsze jest lustrem narodu. A zanim oskarżymy innych o zniszczenie domu, warto zapytać, jakimi byliśmy architektami i lokatorami.
Ciszej nad tą trumną
Zobacz również
Uchwała Trybunału Narodowego o nieważności Sejmu
16 grudnia 2025
ODWAŻ SIĘ BYĆ MĄDRYM
18 maja 2022