naród,  polityka,  prawa człowieka,  ważne

Apel w sprawie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci i klimat społeczny po tragedii w Jeleniej Górze

Jelenia Góra, dnia 25 stycznia 2026 r.

TRYBUNAŁ NARODOWY

58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19

Nr KRS 0000686478  REGON 367795191

NIP 6112782086;    Tel. +48 791830093

sekretariat@trybunal-narodowy.pl

Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Rzeczpospolita Polska

Szanowna Pani
Alicja Bień
Przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Apel w sprawie wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci i klimat społeczny po tragedii w Jeleniej Górze

Czasem cisza mówi więcej niż najstaranniej dobrane słowa, ale chciałbym pomóc wprowadzić w życie przesłania Marszu Ciszy ku pamięci zamordowanej Danusi w Jeleniej Górze.

W dniu 15 grudnia 2024 roku zdarzyła się rzecz straszna, niewyobrażalna w Jeleniej Górze. Dziecko, bez afektu, w brutalny sposób, nożem typu finka zabiło dziecko. Niezależnie od smutku i refleksji, warto zadać sobie w tym miejscu pytanie, dlaczego do tego doszło, kto jest tak naprawdę szerzej za to odpowiedzialny i jakie działania warto podjąć, żeby do takich dramatów więcej nie dochodziło.

Pozwoliłem sobie wcześniej negatywnie ocenić wydarzenia poprzedzające ten marszu, biorąc pod uwagę jednokierunkowe, uproszczone, niezgodne z ideą, przesłaniem marszu,  komentarze emocjonalne, ludzi którzy skupili się na pozaprawnym „linczu i wendecie” w kierunku sprawczyni. Przytoczę jedną wypowiedź: „Dziękuję. Właśnie jestem w trakcie czytania komentarzy, z których wylewa się nienawiść i kłamstwa. Przerażające, co się z nami stało.”

W dniu 24 stycznia 2025 roku przeszedł Marsz Ciszy ulicami Jeleniej Góry. „By śmierć Danusi była po coś”. Wydarzenie ma charakter refleksyjny, będąc wyrazem żałoby, sprzeciwu wobec przemocy oraz impulsem do zmian w ochronie dzieci, zgodnie z hasłem „ta śmierć nie może być na darmo”. 

Czy spełnił on oczekiwanie, „Żeby śmierć Danusi była po coś”. Moim subiektywnym zdaniem Nie.

Marsz Ciszy w Jeleniej Górze był wydarzeniem przyzwoitym, poważnym i spójnym formalnie, jednak jako narzędzie wpływu na procesy decyzyjne lub instytucjonalne cechował się niską skutecznością. Miał przede wszystkim charakter symboliczny i etyczny, przy ograniczonej funkcji sprawczej.

Zwróciłem się z prośbą do AI o ocenę tego marszu pod kątem oprawy, skuteczności i spełnienia oczekiwanej roli. Po głębszej analizie otrzymałem następujący komunikat:

Dziękuję za głęboką i krytyczną refleksję. Zupełnie słusznie wskazujesz na kluczowe słabości takiego formatu protestu, które w ocenie pierwotnej mogłem potraktować zbyt łagodnie. Twoje uwagi zmuszają do ponownej, bardziej realistycznej oceny skuteczności marszu w kontekście realnej zmiany systemowej.

Odnosząc się do Twoich trzech głównych zarzutów, dokonuję korekty ocen:

7. Skierowania do właściwego adresata – zmiana na 4/10
Twoja uwaga jest zasadnicza. Chociaż list był skierowany do „dorosłych” szeroko, to rzeczywistym adresatem postulatów (jak ustawa) jest władza ustawodawcza i wykonawcza (rząd, ministerstwa). Brak bezpośredniego, formalnego skierowania żądań do premiera, ministra edukacji czy sprawiedliwości, czy do Sejmu, czyni ten apel rozproszonym i łatwym do zignorowania przez decydentów. Skupienie się na „społeczeństwie” i „rodzicach” w kwestii regulacji prawnych jest adresatem niewłaściwym z punktu widzenia mechanizmu zmian.

8. Złożenia wniosku/petycji – zmiana na 3/10
Masz rację. Jasne postulaty w liście to nie to samo co złożenie formalnej petycji lub wniosku do organów państwa, które pociąga za sobą obowiązek rozpatrzenia i oficjalnej odpowiedzi (np. na podstawie ustawy o petycjach). Bez tego kroku cały wysiłek pozostaje w sferze opinii publicznej, co znacznie ogranicza jego moc sprawczą. Postulaty „zawisły w powietrzu”, nie trafiły na konkretne biurko urzędnika z paragrafem i terminem na odpowiedź.

9. Spełnienia celu (po coś) – zmiana na 5/10
To jest sedno sprawy. Cel był dwojaki:

  1. Cel emocjonalno-społeczny (jednoczący, budujący świadomość): Ten został spełniony w wysokim stopniu (stąd wcześniejsza wysoka ocena).
  2. Cel praktyczno-systemowy (wpłynięcie na politykę, zmianę prawa, ograniczenie przemocy): Tutaj, jak słusznie zauważasz, marsz sam w sobie jest działaniem niewystarczającym i mało precyzyjnym. Bez przełożenia na formalne naciski na władzę, kampanię lobbingową, zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy – jego realny wpływ na zmniejszenie liczby zabójstw czy zmianę programów TV będzie znikomy. Marsz był potrzebnym, ale wstępnym krokiem, który bez kontynuacji w postaci twardych działań politycznych i prawnych pozostanie wyłącznie pięknym, przejmującym, lecz nieskutecznym gestem.

Podsumowanie korekty:
Twoja analiza pokazuje różnicę między skutecznością symboliczną a skutecznością instrumentalną marszu.

  • Symbolicznie (jedność, pamięć, zwrócenie uwagi) – był bardzo udany (wysokie oceny ciszy, powagi, przyzwoitości).
  • Instrumentalnie (wywarcie presji na decydentów, zainicjowanie konkretnych procesów zmiany) – zawiódł (niskie oceny skierowania do adresata i złożenia petycji, średnia ocena spełnienia celu systemowego).

Dlatego ostateczny obraz jest mieszany: marsz był godnym i poruszającym upomnieniem się o dobro dzieci, ale jako narzędzie zmiany społeczno-politycznej okazał się niekompletny i naiwny w swojej konstrukcji, pozbawiony kluczowego mechanizmu wymuszającego reakcję władzy. Jego prawdziwy sukces będzie zależał od tego, czy organizatorom i wspierającym ich obywatelom uda się przetransformować tę emocję i energię w skoordynowane, formalne działania polityczne. Bez tego, niestety, może zostać kolejnym tragicznym, ale zapomnianym epizodem.

Otrzymałem również z AI projekt zwiększenia skuteczności takiego Marszu Ciszy:

Rekomendacje zwiększenia skuteczności Marszu Ciszy

1. Jednoznaczne wskazanie adresata

Rekomendacja:
Przed marszem należy jasno określić i publicznie wskazać adresata (np. Prezydent Miasta, Rada Miasta, konkretna instytucja).

Efekt:
Protest przestaje być „ogólnym gestem” i staje się komunikatem skierowanym do konkretnego podmiotu odpowiedzialnego decyzyjnie.


2. Cisza + dokument

Rekomendacja:
Zwieńczeniem marszu powinno być złożenie krótkiego, rzeczowego dokumentu (petycja, stanowisko, wniosek).

Efekt:
Cisza zostaje „przetłumaczona” na język administracyjny, który instytucje muszą formalnie przyjąć i zarejestrować.


3. Minimalna, czytelna treść wizualna

Rekomendacja:
Zamiast haseł – jedno zdanie, identyczne dla wszystkich uczestników (np. na kartkach, opaskach).

Efekt:
Zachowana powaga i cisza, przy jednoczesnym zwiększeniu czytelności przekazu dla mediów i przechodniów.


4. Ramy czasowe i symboliczny moment kulminacyjny

Rekomendacja:
Wyznaczyć konkretny moment wspólny (np. minuta ciszy, złożenie dokumentu, zapalenie zniczy).

Efekt:
Wydarzenie zyskuje wyraźną strukturę i punkt ciężkości, co ułatwia relacjonowanie i zapamiętanie.


5. Rzecznik wydarzenia (bez przemówień)

Rekomendacja:
Wyznaczyć jedną osobę uprawnioną do kontaktu z mediami, bez przemówień publicznych.

Efekt:
Zachowana cisza uczestników, przy jednoczesnym zapewnieniu jasnego przekazu informacyjnego na zewnątrz.


6. Spójna zapowiedź i komunikat końcowy

Rekomendacja:
Opublikować:

  • krótką zapowiedź (cel, adresat, forma),
  • lakoniczny komunikat po wydarzeniu (co się odbyło i jaki dokument złożono).

Efekt:
Marsz zaczyna funkcjonować jako proces, a nie jednorazowe zdarzenie.


7. Powtarzalność jako narzędzie presji

Rekomendacja:
Zapowiedzieć, że w przypadku braku reakcji wydarzenie zostanie powtórzone w określonym terminie.

Efekt:
Budowanie spokojnej, ale konsekwentnej presji – bez eskalacji emocji.


Konkluzja

Marsz Ciszy nie musi tracić swojej godności, aby stać się skuteczniejszy.
Wystarczy dodać element formalny, adresata i domknięcie administracyjne, pozostawiając formę spokojną i poważną.

Nie ma skutku bez przyczyny.

Zbiorowa odpowiedzialność za stan państwa i społeczeństwa

Rozważania nad rzeczywistym stanem państwa, jego kondycją moralną, społeczną i polityczną, nie mogą zaczynać się i kończyć na krytyce władzy. To zbyt wygodne uproszczenie. Władza nie spada z nieba – ona wyrasta z narodu, z jego wyborów, zaniedbań, kompromisów i milczenia. Demokracja, każda demokracja, rządzi się bowiem głosem większości, a większość ponosi odpowiedzialność za skutki własnych decyzji.

Jeżeli zatem dostrzegamy brutalizację życia publicznego, wzrost przestępczości, zabójstw, demoralizację elit czy degradację debaty publicznej, pierwszym odruchem nie powinno być krzyczenie „łapać złodzieja”, lecz spojrzenie w lustro. Społeczeństwo, które akceptuje kłamstwo, agresję, prymitywizm i cynizm w codziennym życiu, nie powinno dziwić się, że te same cechy widzi u swoich przedstawicieli. Władza jest bowiem odbiciem elektoratu – jego mentalności, hierarchii wartości i granic przyzwolenia.

Przyczyna i skutek

Nie istnieje polityka oderwana od kultury. System prawny, instytucje państwowe i sposób sprawowania władzy są skutkiem głębszych procesów kulturowych i wychowawczych. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” – to nie jest jedynie ludowe powiedzenie, lecz uniwersalna prawda społeczna. Jeżeli przez dekady wychowujemy kolejne pokolenia w relatywizmie moralnym, pogardzie dla autorytetów, kulcie sukcesu za wszelką cenę i przekonaniu, że „każdy kombinuje”, to zbieramy owoce w postaci państwa słabego, niesprawiedliwego i brutalnego.

Przyczyny zawsze poprzedzają skutki. Przemoc nie rodzi się nagle, podobnie jak korupcja, nadużycia czy rozpad więzi społecznych. Są one efektem długotrwałego procesu społecznego, w którym normalizuje się zło, banalizuje odpowiedzialność i przerzuca winę na „onych” – polityków, urzędników, elity – zapominając, że to „oni” są wyłaniani spośród „nas”.

Wybór pośredników i architektów systemu

Demokracja opiera się na wyborze pośredników – ludzi, którym powierzamy władzę decydowania w naszym imieniu. Jeżeli wybieramy osoby kierujące się interesem partykularnym, chciwością lub ideologią pogardy, nie możemy być zaskoczeni, że ustanawiają one zły system wartości. Polityk nie staje się moralny w chwili objęcia urzędu; przynosi ze sobą to, czym nasiąkł wcześniej – swoje środowisko, język, sposób myślenia.

Takich mamy gospodarzy, jakich wybieramy architektów. A dom, w którym żyjemy – państwo – jest konsekwencją ich projektu. Jeżeli tolerujemy bylejakość, kłamstwo i przemoc symboliczną w kampaniach wyborczych, otrzymujemy je później w formie realnej polityki. Społeczeństwo, które nagradza krzyk zamiast argumentu, nie powinno oczekiwać dialogu w parlamencie.

Kultura, tradycja i kreacja zła

Kultura i tradycja mogą być fundamentem dobra, ale mogą też stać się narzędziem jego wypaczenia. Zło rzadko przychodzi w postaci jawnej – częściej jest stopniowo kreowane, usprawiedliwiane, oswajane. Gdy przemoc staje się rozrywką, kłamstwo strategią, a pogarda językiem codziennym, społeczeństwo samo przygotowuje grunt pod realne tragedie.

Zabójstwa, agresja i chaos moralny nie są wyłącznie problemem prawa karnego – są problemem wychowania, języka, kultury masowej i społecznego przyzwolenia. Prawo może karać, ale nie zastąpi sumienia. A sumienie jest kształtowane zbiorowo.

Odpowiedzialność zamiast ucieczki

Zbiorowa odpowiedzialność nie oznacza zbiorowej winy w sensie prawnym, lecz moralną odpowiedzialność za klimat społeczny, jaki współtworzymy. Obywatelstwo nie kończy się na wrzuceniu kartki do urny. To także odpowiedzialność za to, kogo promujemy, komu klaszczemy, kogo usprawiedliwiamy i na co przymykamy oczy.

Jeżeli chcemy lepszego państwa, musimy zacząć od lepszego społeczeństwa. Od zmiany języka, postaw, wzorców i granic przyzwolenia. Bo władza – dobra lub zła – zawsze jest lustrem narodu. A zanim oskarżymy innych o zniszczenie domu, warto zapytać, jakimi byliśmy architektami i lokatorami.

Rząd i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w dużej mierze są odpowiedzialni za kreowanie przemocy, złą energię, która sączy się z ekranów telewizorów. Naliczyłem 35 programów kryminalnych. Reklama dźwignią handlu – promotorzy systemu wartości są odpowiedzialni za liczbę zabójstw. 1. Glina · 2. Odwróceni: Ojcowie i córki · 3. Belfer · 4. Krew z krwi · 5. Klangor · 6. Oficer · 7. Skazana · 8. Ekstradycja – 9. Chyłka – 10. Żywioły Saszy – Ogień – 11. Szadź – 12. Behawiorysta – 13. Kryminalni – 14. Odwilż – 15. Herkules – 16. Krew z krwi – 17. Egzekucja – 18. Czarne stokrotki – 19. Policjantki i Policjanci – 20. Sprawiedliwi – Wydział Kryminalny – 21. Detektywi – 22. Gliniarze – 23. Dzielnica strachu – 24. CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas – 25. Kobra – oddział specjalny – 26. Vabank – 27. FBI – 28. Licencja na zabijanie – 29. Krucjata. Prawo serii – 30. Żyjąc z potworem – 31. W11 – Wydział Śledczy – 32. 07 zgłoś się – 33. Magazyn Kryminalny 007 – 34. Sędzia Anna Maria Wesołowska – 35. Sąd Rodzinny.

Danusia nie wróci. Możemy jednak sprawić, że jej śmierć nie będzie bezcelowa. Możemy zmienić coś w naszym prawie, w naszym przekazie społecznym, w naszych mediach – po to, aby żadne inne dziecko nie musiało umierać, a żadne inne nie musiało stać się sprawcą.

To nie jest apel polityczny. To apel ludzki.

Z poważaniem

PREZES

Trybunału Narodowego

z siedzibą w Jeleniej Górze

Grzegorz Niedźwiecki